Gdzie szukać promocji? Kupowanie w internecie oraz punktach sprzedaży

Rozrywka

Jedną ze strategii supermarketów na przyciągnięcie kontrahentów jest oferowanie wielu promocji. Przyznam, że na mnie również to funkcjonuje. Tę metodę wykorzystują również duże galerie handlowe, w których mogę nabyć każdy, nawet w najwyższym stopniu wyszukany towar, rozpocząwszy na paluszkach rybnych i przyprawach, na doborowej biżuterii kończąc. W takich punktach chociaż dwa, trzy razy w roku są aranżowane noce wyprzedażowe. Jest to dzień, podczas, którego w wskazanych godzinach, na przykład od godziny dziewiętnastej do zamknięcia można kupić każdy towar po obniżce nawet o ponad pięćdziesiąt procent.

W te dni z reguły galerii są czynne trochę dłużej aniżeli w dni zwyczajnego handlu, prócz tego galerie nakładają na każdy sklep oraz stoisko implikujący się na ich obszarze do obowiązku wpisania w tych godzinach obniżek, w następstwie tego nie tyczy się to praktycznego punktu sprzedaży. Domyślam się, że utargi w taki dzień są ściśle mówiąc niesłychanie wysokie jak nie niebotyczne. Pamiętam, kiedy tak właściwie ostatni raz byłem na takiej nocnej wyprzedaży, klientów było de facto dużo, setek jak nie tysięcy. Dostrzegam, że w miastach, w których są jedna lub dwie galerie, na pewno ponad pięćdziesiąt procent mieszkańców przewija się przez aleje centrów handlowych. To kłopotliwe zdążyło mi się parę razy poruszać, bo kiedy kupowałem bluzę w firmowym salonie jednego z producentów odzieży sportowej to sprzedawca nie poinformował mnie o tym, że w przyszłym tygodniu będzie aranżowana tak znaczna wyprzedaż. Tydzień później ta sam bluza kosztowała prawie o sto złotych mniej. Byłaby to doborowa okazja, ale niestety było już za późno i nie mogłem skorzystać. Tu niemniej jednak każdy, kto ma odrobinę odłożonych pieniędzy, które planuje wydać, na pewno może zaoszczędzić na zakupach w te dni. Dlatego od dzisiaj bacznie śledzę promocję w galeriach oraz pasażach handlowy, do tego stopnia, że staram się nie wyrzucać gazetek marketingowych wyłącznie zbieram je oraz pozbywam się dopiero na koniec tygodnia.

Zwłaszcza przed wypłata zwracam szczególną uwagę na promocje. Zjawisko to jest tak prężne, że pojawiło się swego typu uzależnienie w śród kupujących, tak zwani „windowshoperzy” każdego dnia odwiedzają galerie oraz bacznie monitorują ceny oraz oczekują na okazję, a nie, kiedy idą tylko po to, żeby popatrzeć na tysiące wspaniałych artykułów przyciągających ich oczy zza szklanych wystaw. Ja osobiście bodajże też cierpię na tę chorobę, lecz w dzisiejszych czasach, jeśli nie można kupić to chociaż wolno popatrzeć.

Dodaj komentarz